>>KLIK<<

Absolwenci, którzy zadeklarowali chęć przystąpienia do egzaminów maturalnych w bieżącym roku szkolnym,mogą już wypełniać deklaracje maturalne w wersji elektronicznej. Prosimy zgłaszać się do p.prof. Bożeny Karolak we wtorki lub środy w godz. 14.30 - 15.30

XXVI LO w Łodzi

»Absolwenci

Jazda Konna - Marta Ogińska

 

Jeździć konno zaczęłam już jako 12 dziewczynka i teraz wiem, że nic nie zastąpi mi(no dobra może coś by się znalazło) uczucia towarzyszącego mi podczas galopu po lesie.W sporcie tym urzekła mnie wspaniała harmonia miedzy koniem a jeźdźcem, a także ta nutka adrenaliny kiedy przednie kopyta konia odbijają się od ziemi i nie wiem czy wyląduje bezpiecznie po drugiej stronie przeszkody. Ale jak to się mówi „nie spadniesz póki nie wsiądziesz na grzbiet konia”!

 

„Bóg zabronił mi iść do nieba w którym nie będzie koni” – jest to stwierdzenie , pod którym podpiszą się wszyscy miłośnicy tych zwierząt.Zapewne nie ma nic równie pięknego jak widok człowieka i konia współpracujących ze sobą w pełnej jedności i zrozumieniu. Jestem całym sercem oddana tym wspaniałym zwierzętom, mogłabym wiec bez końca zachwycać się ich pięknem. Choć uwielbienie utrudnia mi całkowity obiektywizm mam nadzieje, że udało mi się zachować równowagę i nie przesadziłam, wychwalając konie oraz związane z nimi wartości.

 

Marta Ogińska

 

Akwarystyka - Mateusz Bartniak

 

Moja przygoda z akwarystyką zaczęła się w roku 1998, kiedy to od taty dostałem (na tamte czasy) ogromne bo 60l akwarium. Żyły w nim początkowo różne rybki i ślimaki. Były to głównie pospolite neony innesy i zbrojni ki niebieskie. Początkowo ojciec pomagał mi bardzo dużo przy akwarium, potem sam przejąłem ten obowiązek i dbałem o ten baniaczek.

Moja bardziej zaawansowana akwarystyka zaczęła się w 2007r. kiedy to postawiłem kolejne już zdecydowanie większe akwarium bo już 250l. Akwarium miało być w stylu Nature, a więc wysokie stężenia nawozów, CO2 , duża ilość światła i drobne rybki które się z tym wszystkim komponują. Przez pierwszy rok akwarium było prowadzone wręcz wzorowo, lecz ten typ akwarium wymagał bardzo dużo ingerencji z mojej strony , więc zmieniłem trochę aranżację i ze zbiorników hight-tech przeszedłem na zbiorniki low-tech ( mało światłą ok. 0.4W/l, brak nawożenia, wszystkie substancje są czerpane z gruntu (żwir a pod nim ziemia ogrodowa). W między czasie postawiłem kilka akwariów dla krewetek słodkowodnych tzw. Krewetkaria. Mam w tym momencie 4 takie zbiorniki każdy po około 25l. Zbiorniki są wypełnione krewetkami od bardzo pospolitych Red cherry, babaulti aż po bardzo wymagające a zarazem cenne krewetki Crystal Red gradacji od A do SS.

Moją przyszłość w dużym stopniu wiążę z akwarystyką, gdyż jest to bardzo pasjonująca dziedzina. Każdą swoją wolną chwilę poświęcam akwariom albo chociaż zdobywaniu wiedzy na temat akwarystyki jak i stworzeń w akwariach hodowanych.

Mateusz Bartniak

Zdjęcia

 


Karate tradycyjne - Jan Pieczka

 

Moja przygoda z karate tradycyjnym zaczęła się dawno temu, bo już w 1998 r. a więc w momencie, kiedy miałem zaledwie 5 lat. Niektórym może się wydawać, że tak wczesny wiek to zbyt wcześnie, aby posyłać dziecko na takie zajęcia – nic bardziej mylnego.

Tak naprawdę na karate byłem poniekąd „skazany” już przed swoimi narodzinami, ponieważ mój tata – Janusz Pieczka – jest trenerem tej dyscypliny. Jak dziś pamiętam swój pierwszy trening – w salonie, na środku pokoju tata zaznajamiał mnie z tą dyscypliną. Po godzinnych zajęciach nadal było mi mało i krzyczałem: „A co teraz będziemy robić? Ja chcę jeszcze!”.

W pierwszych latach treningi przybierały bardziej formę ćwiczeń ogólnorozwojowych i kształtujących technikę. Muszę przyznać, że byłem niesfornym podopiecznym – wygłupy, wiercenie się i tym podobne wybryki były wówczas standardem. W zawodach po raz pierwszy wystartowałem niewiele później stawiając pierwszy krok na ścieżce zawodniczej.

Dziś po setkach godzin treningu, wielu zawodach i obozach nadal jest we mnie mnóstwo chęci i zaangażowania. Wciąż próbuję się doskonalić i pielęgnować takie nabyte cechy jak bycie zdyscyplinowanym, solidnym czy skoncentrowanym na wykonywanym zadaniu. Mimo, że niekiedy nie mam ochoty iść na trening robię to, a po skończonych zajęciach jestem zadowolony z tego wszystkiego, co zostawiłem na sali – serca i potu!

Karate miało bardzo duży wpływ na to kim jestem w dniu dzisiejszym. To na treningach mogę odreagować po ciężkim dniu i spotkać się z wieloma znajomymi. Nauczyłem się również, że tak jak powiedział kiedyś Bruce Lee w „Wejściu Smoka” „najlepszą sztuką walki jest sztuka walki bez walki”.

Wszystkich serdecznie zachęcam do uprawiania tej dyscypliny sportu.

 

Jan Pieczka

 

Osiągnięcia

- wielokrotny medalista Okręgowej Ligii Karate Tradycyjnego województwa łódzkiego
- 3. miejsce w konkurencji kumite, I Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym (Włocławek 2001)
- 3. miejsce w konkurencji kumite i 5. w konkurencji en-bu, II Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym (Włocławek 2002)
- 2. miejsce w konkurencji kata i 3. w konkurencji en-bu, III Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym (Lublin 2003)
- 3. miejsce w konkurencji kata indywidualne, kata drużynowe i en-bu, IV Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym (Kluczbork 2004)
- Nagroda dla najlepszego zawodnika Okręgowej Ligii Karate Tradycyjnego województwa łódzkiego w grupie młodzików (2004)
- 1. miejsce w konkurencji kata, Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików, (Zgierz 2005)
- Nagroda dla najlepszego zawodnika Okręgowej Ligii Karate Tradycyjnego województwa łódzkiego w grupie młodzików (2005)
- 1. miejsce w konkurencji kata i 2. w konkurencji en-bu, V Puchar Polski Dzieci w Karate Tradycyjnym (Włocławek 2005)
- 3. miejsce w konkurencji fukugo, XIX Mistrzostwa Polski Juniorów Mł. w Karate Tradycyjnym (Lublin 2008)
- 1. miejsce w konkurencji kumite i fukugo, XX Mistrzostwa Polski Juniorów Mł. w Karate Tradycyjnym (Lublin 2009)
- Nagroda dla najlepszego zawodnika Okręgowej Ligii Karate Tradycyjnego województwa łódzkiego w grupie juniorów młodszych (2009)
- 1. miejsce w konkurencji kumite, XXI Mistrzostwa Polski Juniorów w Karate Tradycyjnym (Bydgoszcz 2010)

 

Zdjęcia

 

Malarstwo - Marta Zyra

 

Jako mała dziewczynka, podobnie jak inne małe księżniczki, marzyłam o nowych farbach, pięknych kolorowych kredkach i zachwycających obrazach, które wszyscy podziwialiby w moim pałacu. Z czasem dorosłam do nowych marzeń, marzeń o szczęśliwej rodzinie, przyjaciołach oraz pasji, dla której mogłabym poświęcać wiele czasu, rozwijać ją.


Moja przygoda z prawdziwym malarstwem odnalazła swój początek w Szpitalu im. Świętej Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. To właśnie tam, zainspirowana twórczością Pani Aleksanrdy Bony-Waniek, postanowiłam spróbować swoich sił w rysunku. Miliony podartych kartek, setki wytartych gumek- tak właśnie wyglądał mój początek. Jednak dzięki tym wszystkim godzinom spędzonym z nauczycielką, nieudanym pacom, osiągnęłam swój sukces. Po roku ćwiczeń i trzech paczkach wymalowanych pasteli, zaproponowano mi zorganizowanie wystawy. Dostałam 6 miesięcy na stworzenie odpowiedniej ilości prac. Teraz sama zastanawiam się jak udało mi się spełnić te wymagania w tak krótkim czasie.


W ten sposób 19 sierpnia 2009 roku w "Klub-iku" Spółdzielni Mieszkaniowej w Trzebnicy odbyła się moja pierwsza autorska wystawa prac plastycznych. Było to dla mnie jedno z piękniejszych wydarzeń w moim życiu.. Wspaniali goście, ogromna trema i stres, ale jednak przede wszystkim spełnienie marzeń.
Dziś chociaż mam o wiele więcej obowiązków w szkole i domu, staram się odnajdować czas na malowanie. Swoje prace z przyjemnością powierzam swojej nauczycielce. Obecnie zdobią one oddział rehabilitacji w Szpitalu im. Świętej Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Jednak ciągle mam cichą nadzieję, że dzięki mojej ciężkiej pracy już wkrótce uda mi się zorganizować kolejny wernisaż.


Przewodnim hasłem wystawy był mój cytat: "Szczęśliwym człowiekiem jest tylko ten, kto odnalazł w życiu to co kocha." Dziś muszę powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem, malarstwo stało się moją największą pasją. Sprawia ono, że znika ból, tworząc zapominam o wszystkich problemach. Daje mi satysfakcję, a przede wszystkim pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości i przenieść za pomocą obrazów do świata fantazji, tajemniczości i magii, w którym panuje beztroska, wolność i dobro, czego w dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje.

 

Marta Zyra

 

Prace

 


Downhill - Marcin Tarkowski

 

Moja przygoda z rowerami w bardziej ekstremalnym wydaniu zaczęła się pod koniec szkoły podstawowej. Jako mały chłopiec zawsze marzyłem o robieniu czegoś wyjątkowego, a jako że mieszkam bardzo bilsko Rudzkiej Góry to całkiem nieprzypadkowo ta forma aktywnego wypoczynku bardzo mi sie spodobała. Początki nie były łatwe, nie obyło się bez licznych kontuzji, w tym złamań. Śniaki, obtarcia i guzy to normalka w tego typu sportach. Wiele osób pyta czy warto się tak poświecać? Zdecydowanie tak! Frajda ze zjeżdzania oraz skoków jest przeogromna. Przez te pare chwil zapomina się o całym otaczającym nas świecie. Skupia się jedynie na trasie, sobie i rowerze. Jest to świetna odskocznia od codzienny problemów.


Co do brania udziału w zawodach to jest to znakomita forma sprawdzenia siebie, swojego wyszkolenia technicznego, jak i fizycznej siły oraz odporności psychicznej. Pierwsze zawody zaliczyłem w 2007 roku mając lat 14, od tej pory zacząłem startować regularnie, zajmując coraz to lepsze miejsca, stale sie rozwijajac, stawiać sobie coraz to nowe cele i je osiągać.


Naprawde polecam każdemu założyc kask na głowe,wyjść na rower i poczuc prawdziwą wolność oraz radość wpłynące z jazdy na rowerze.


Pozdrowienia i do zobaczenia na trasach!

Marcin Tarkowski

 

Osiągnięcia

2007:
6. miejsce w Groober Dainese Cup w Łodzi.


2008 (kategoria hobby hardtail) :
-5. miejsce w Lech Downhill Cup w Zieleńecu .
-2. miejsce w Lech Downhill Cup 2 w Zieleńcu.
-2. miejsce w Diverse Downhill Contest we Wiśle.
-1. miejsce w Lech Downhill Cup 3 w Zieleńcu.
-1. miejsce w Diverse Downhill Contest w Kasinie Wielkiej.
-2. miejsce w klasyfikacji generalnej Lech Downhill Cup.
-3. miejsce w klasyfikacji genrealnej Diverse Downhill Contest.


2009 (kategoria Junior) :
-3. miejsce w MTB festival w Szczyrku.
-1. miejsce w edycji Pucharu Polski w Czarnej Górze.
-2. miejsce w edycji Pucharu Polski w Wierchomli.
-2. miejsce w Downstairs Ustron.
-2. miejsce w edycji Pucharu Polski w Kluszkowcach.
-4. miejsce w Mistrzowstwach Poslki w Ustroniu.
-1. miejsce w SuperDual w Olsztynie.
-3. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w zjeździe rowerowym.


2010 (kategoria Junior) :
-3. miejsce w edycji Pucharu Polski w Czarnej Górze.
-1. miejsce w Downstairs Przemyśl.
-1. miejsce w Castorama Downhill Cup w Szczyrku.
-3. miejsce w Downtown Ustron.
-3. miejsce w edycji Pucharu Polski w Wierchomli.
-4. miejsce w edycji Pucharu Polski w Szczawnicy.
-4. miejsce w Mistrzostwach Polski w Czarnej Górze.
-1. miejsce w Freestyle Festival , Downtown w Cieszynie.
-3. miejsce w edycji Pucharu Polski w Myslenicach.
-4. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski.
-1. miejsce w Rudzka Cup(nieoficjalne Mistrzostwa Łodzi).

 

Zdjęcia